Blog

  • Guzki na skórze u psa albo kota - czy powinniśmy się nimi przejmować i kiedy zgłosić się do lekarza weterynarii

    Prawda jest taka, że każdy guzek na skórze u psa czy kota powinien wzbudzić nasz niepokój. Jednak na uspokojenie trzeba dodać, że guzek guzkowi nierówny i nie każdy od razu musi oznaczać nowotwór i to w dodatku złośliwy. Najlepiej zgłaszać się do lekarza weterynarii w momencie wyczucia jakiejkolwiek zmiany – niech oceni ją profesjonalista. Diagnozy, czym jest taki guzek, nie da się postawić „na oko” - potrzeba badań. Najprostszą i najszybszą metodą jest wykonanie biopsji cienkoigłowej. Ta metoda pozwala w szybki sposób rozgraniczyć przynajmniej, czy mamy do czynienia ze zmianą zapalną czy nowotworową, a to już duża różnica.

    Guzy nowotworowe występują nie tylko u starszych zwierząt, ale także i u młodych.
    Na przykład u psów poniżej trzeciego roku życia może rozwinąć się histiocytoma, która jest łagodną zmianą i może w ciągu 3 miesięcy ustąpić samoistnie bez jakichkolwiek ingerencji. Najczęściej lokalizuje się na głowie bądź kończynach.

    Często notowane tłuszczaki są zmianami łagodnymi, ale ze względu na swoją lokalizację mogą być niebezpieczne. Zdarza się, że np. tłuszczak lokalizujący się w okolicy ściany klatki piersiowej jako mały guzek, jest tylko wierzchołkiem góry lodowej, gdyż wnika w głąb klatki piersiowej i nacieka okoliczne tkanki czy narządy. Bywają także przypadki, kiedy w tłuszczaku chowa się inny nowotwór – mastocytoma.

    Mastocytoma - inaczej guz z komórek tucznych to jedna z najczęstszych zmian nowotworowych w skórze psów i kotów. Ulubiona lokalizacja mastocytomy u psów to kończyny, ściana klatki piersiowej i jamy brzusznej, u kotów natomiast głowa i szyja. Mastocytoma na mosznie u psów wiąże się z gorszym rokowaniem. Występuje głównie u dorosłych zwierząt. Niektóre predysponowane rasy to np. bokser, mops, golden czy labrador retriever.

    Zmian nowotworowych skóry istnieje bardzo dużo, ale warto wspomnieć jeszcze o mięsakach poiniekcyjnych u kotów. Kiedyś mówiło się o tym, że występują głównie w związku ze szczepieniem kotów przeciwko wirusowi białaczki kotów oraz przeciwko wściekliźnie. Obecnie wiadomo, że jakakolwiek iniekcja u kota może wywołać ten rodzaj zmiany nowotworowej. Z tego względu warto zapamiętywać przynajmniej gdzie kot dostawał szczepionki i w razie pojawienia się zmiany w tym miejscu, koniecznie skontrolować to z lekarzem weterynarii.
    W przypadku podejrzenia mięsaka poiniekcyjnego stosuje się zasadę 3-2-1. Jeśli zmiana utrzymuje się dłużej niż 3 miesiące lub ma ponad 2 cm wielkości, bądź w ciągu jednego miesiąca szybko urosła, to bezwzględnie trzeba wykonać biopsję tejże zmiany.

    Podsumowanie
    W żadnym wypadku nie zaleca się „hodowanie guza”. Im mniejsza zmiana tym łatwiej ją wyleczyć. Dzięki wczesnej reakcji zyskuje się przede wszystkim czas, który np. w przypadkach guzów złośliwych, jest decydujący. Im wcześniej wdroży się odpowiednie leczenie tym większe szanse na pomyślne rozwiązanie problemu i mniejsze spustoszenie w organizmie.